Eksplozja emocji | Villa Natura

Gdyby emocjami można byłoby ładować baterie, to u Weroniki i Marcina każde ogniwo wybuchłoby z impetem. Emocjonalnie to mało powiedziane. Tam aż od nich kipiało. Od łez wzruszenia, radości, okrzyków szczęścia i salw śmiechu. Z maksymalnym luzem i podobno rewelacyjnym before party, które nas w prawdzie ominęło, ale pozostałości którego, w postaci fenomenalnych humorów zgromadzonych, doświadczyliśmy i my. Mieszanka kultur, styli i osób… Zdecydowanie było JAKOŚ. No fajnie było!

A na plener polecieliśmy do Brighton. O!

 

This entry was posted in Reportaż + Plener and tagged , , , , , , , , , , , , .

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*