Zaglądacie czasem na naszego ślubnego bloga, Facebooka czy Insta i przeglądacie zdjęcia ślubne? Zapewne zauważyliście, że Ceglarnia, to jedno z tych miejsc w Polsce, do którego jako fotografowie ślubni czujemy zdecydowaną miętę. Nie tylko z uwagi na jej nietuzinkowy styl, czy niebanalne detale, i ciekawe zakątki wręcz idealne do zdjęć, których w Ceglarni mamy pod dostatkiem. Przede wszystkim dlatego, że przygotowania, ślubywesela tam organizowane przebiegają w cudownej, swobodnej atmosferze. Bez zbędnego pośpiechu i spiny. Z dużą dawką Was. Po prostu. Jakoś bardziej się tam otwieracie i cieszycie chwilą.

CEGLARNiA – IDEALNE MIEJSCE NA SLOW WEDDING

Jeśli marzy się Wam taki prawdziwy „slow wedding” w stodole, ślub na luzie – Ceglarnia będzie świetnym rozwiązaniem. U Dominiki i Olava tak właśnie było. Nie wiem, czy ten luz i swoboda były wręczane gościom wraz ze ślubnym zaproszeniem, czy była to raczej zasługa zgranej, polsko-norweskiej atmosfery. Dzięki temu, że wszystko od początku do końca było w jednym miejscu – przygotowania, ślub w plenerze i wesele, tam był czas na wszystko. Na niespieszne przygotowania, pogawędki, żarty i wylegiwanie się na leżakach. Nie zabrakło wzruszających momentów. Zaślubiny, z mistrzem ceremoni. Łzy bliskich podczas życzeń. Przemowa Pana Młodego, czy niespodziewany mini recital, przygotowany przez przyjaciół. Ogólnie jednak na tym weselu panowała zasada… Jak ktoś ma się lepiej czuć w krótkich spodenkach, bardzo proszę. U Dominiki i Olava nie było „bo tak wypada”, czy „bo tak trzeba”. Spróbujcie kiedyś „muszę” zamienić na „mogę”, a okaże się, że możecie ogromnie dużo.

Jeszcze więcej klimatycznej Ceglarni, niekoniecznie w wersji fotograficznej? Obejrzyjcie skrót filmu ślubnego Kai i Karola

 

 

 

 

 

Close Menu